5 czerwca 2013

Oświetlamy kuchnię- cz.1: „Ciemność, widzę ciemność… „

Dziś będzie o kuchni i o tym, że nam ciemno.

Zastanówcie się przez chwilę jak oświetlone są wasze kuchnie? Ile macie opraw świetlnych? Jedną, dużą lampę, kilka małych halogenków, świetlówki lub oprawy podszafkowe doświetlające blat roboczy?
Jak wam się w niej gotuje i zmywa naczynia? Podejrzewam, że przy pojedynczej lampie sufitowej niezbyt dobrze.

Chcemy wam pokazać jak można oświetlić LEDami blat roboczy w już istniejącej kuchni, bez zbijania kafelek czy rycia w ścianach. A przy okazji obniżyć koszty oświetlenia.

Oprawy halogenowe

Nasze kuchnie często wyposażone są w halogenowe oprawy podszafkowe lub oprawy wbudowane w wieńcach szafek górnych. Żaróweczki halogenowe możemy wymienić bezpośrednio na moduły LED. Jedyne na co musimy zwrócić uwagę to transformator.

I tu mamy 2 opcje:
- halogeny zasilane przez 230V – brak transformatora – możemy wymienić je bezpośrednio na żarówki LED również przystosowane do zasilania 230V, np. takie
- halogeny zasilane przez 12V AC – transformator AC – musimy sprawdzić jakie jest jego minimalne obciążenie; zakładając, że minimalne obciążenie wynosi 20W, a moduł LED to ok. 2W i zazwyczaj zasilanie 12V DC, należy wymienić transformator na przeznaczony do oświetlenia LED i zamienić żaróweczki na moduły LED

Koszt
Zakładamy, że mamy 4 oprawy halogenowe, po 20W każda. Używamy ich 4 godziny dziennie, przez 300 dni w roku, a za 1kWh płacimy 0,55zł. Wymieniamy je na 4 moduły LED po 2,6W każdy.
Łączny koszt energii zużytej przez halogeny przez 1 rok to: 52,80zł, moduły LED: 6,86zł.
Jest różnica?
Więcej danych w kalkulatorze na naszej stronie firmowej => klik.

Kuchnia na zdjęciu: 4 oprawy z modułami LED, każdy 1,8W. Wystarczył zasilacz wtyczkowy 1A.

Jeżeli nie mamy opraw, możemy kupić dowolne oprawy podszafkowe na żaróweczki halogenowe z mocowaniem G4 i zasilacz do LED. Moc zasilacza musi być dobrana do ilości i mocy modułów LED, dobrze, żeby nie był dobrany „na styk”. W kuchni na zdjęciu przewody zostały poprowadzone w szafkach do jednego zasilacza wtyczkowego i zamontowano włącznik przesuwny przelotowy.


Listwy i taśmy LED

Rozwiązanie to gwarantuje równomiernie oświetlony blat. Możemy zastosować listwy LED na sztywnym podłożu, które można przykręcić bezpośrednio pod szafkę lub gięte taśmy LED. Mają one od spodu taśmę klejącą, dzięki czemu, po odtłuszczeniu powierzchni, można przykleić je bezpośrednio do podłoża. Należy jednak liczyć się z tym, że po pewnym czasie taśma może się odkleić. Zwłaszcza, kiedy umocujemy ją w miejscu narażonym na dużą wilgotność i parowanie, np.  nad kuchenką.
Inną możliwością jest zamknięcia taśmy lub listwy LED w profilu aluminiowym z osłonką (pleksi). Dzięki temu taśmy się nie kurzą, można je przetrzeć wilgotną szmatką i estetycznie wyglądają. Profile różnego typu umożliwią dobór kąta świecenia.

Kuchnia oświetlona listwami LED 5050 150LED, bez profilu, kolor: biały neutralny


Profile SURFACE, SLIM i WIDE – profil nakładany. Można przykręcić go bezpośrednio do szafki poprzez nawiercenie otworów w profilu, po czym wkleić taśmę LED i wsunąć (!!!) osłonkę lub zastosować szybkę „klik”. W profilu SURFACE możliwy jest też montaż na blaszki mocujące – przykręcamy blaszki a potem „wklikujemy” w nie profil już z LEDami i osłonką. Umocowane w nim LEDy równomiernie oświetlą nam blat.



Profil CORNER – profil kątowy. Przymocowany z od frontu szafki oświetli nam tylko blat, Ten sposób mocowania polecamy, kiedy w niedużej odległości mamy stół, przy którym spożywamy posiłki. Siedząc przy stole, nie będziemy widzieć punktów świetlnych.
Profil CORNER przymocowany na tyle szafki (równolegle do ściany) będzie prawie niewidoczny dla osoby pracującej przy kuchennym blacie. Można mocować go bezpośrednio wkrętami lub na blaszki mocujące.



Profil PEN – profil okrągły. Profil można przymocować do dna szafki za pomocą plastikowych uchwytów, dzięki czemu można regulować kąt padania światła na blat roboczy.



Obojętnie czy wybierzemy oświetlenie LED w profilu czy bez, do podłączenia poszczególnych opraw potrzebny nam będzie zasilacz (transformator), gdyż taśmy i listwy LED zasilane są z 12V. Dobieramy go w zależności od długości wszystkich odcinków i mocy taśmy. O pomoc w doborze zasilacza można poprosić w każdym sklepie elektrycznym. My również udzielamy takich porad – wystarczy się z nami skontaktować mailowo lub telefonicznie.

Wybieramy taśmę i listwę LED

Do podświetlania blatów w kuchni polecamy taśmy i listwy LED 5050. Taśmy i listwy LED 5050 150LED dadzą nam równomiernie, dobrze oświetloną powierzchnię. Natomiast taśmy LED 5050 300LED i listwa LEDPOWER 360LED to powierzchnia mocno oświetlona. Sam mam w domu słabszą taśmę i jest ona wystarczająca. Jeden z naszych klientów uznał, że to za mało i zamontował w domu taśmę LED mocniejszą – mówi, że żadnego więcej oświetlenia do kuchni nie potrzebuje :)

Po lewej: kuchnia oświetlona listwą POWERLED 360LED, po prawej: taśmą 5050 150LED

Słówko o kolorze i zasilaniu
Wybierajmy ciepły lub neutralny kolor światła. Jedzenie, które przygotowujemy, przedmioty i meble prezentują się w nim dobrze, gdyż przypomina światło naturalne. Kolor biały zimny, choć trochę jaśniejszy, zamienia kuchnię w laboratorium.

Przy montażu LED w istniejącej już kuchni nie zawsze uda nam się ukryć przewodów. Jednym z rozwiązań jest nawiercenie otworów przy końcach profili i poprowadzenie przewodów wewnątrz szafek. Dobrze jest aby zasilacz był w łatwo dostępnym miejscu. Nie umieszczajmy go za zabudową, gdzie w razie awarii transformatora (i tu znowu wiemy z doświadczenia, że 2 na 1000 taką awarię zaliczają) będziemy musieli rozebrać pół kuchni. Jeżeli mamy możliwość niech to będzie na szafkach wiszących, lub za listwą cokołową dolnych szafek.


Już dzisiaj zapraszamy na część drugą:  Część II. Kuchnia spod igły – oświetlenie do nowej kuchni.



3 komentarze:

  1. No wyraźnie trzeba doświetlić. Listwy led na niektóre miejsca się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam też ciemność w swojej kuchni. Tzn miałam dopóki nie zamontowaliśmy wyciągu. Teraz już oświetla ładnie blat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciemność w kuchni to ciężka sprawa. Wcale nie jest łatwo tak oświetlić idealnie.

    OdpowiedzUsuń